Rekalibracja człowieka

Zanim narodzi się nowe, stare musi umrzeć. To bolesny, ale konieczny proces. Nie bójmy się dziwnych objawów fizycznych, bo one są częścią tego procesu…


Czy jest ktoś teraz na Ziemi, kto nie zadaje sobie pytania: „Co się dzieje”? albo „ O co tu chodzi” ? Większość odczuwa strach. Ogromna grupa jest przekonana, że problem leży w wirusie, który zjawił się nie wiadomo skąd.
Sądzą, że to właśnie z jego powodu dochodzi na naszych oczach do katastrofy gospodarczej, jakiej na Ziemi nie było od setek lat. A może w znanej nam cywilizacji - nigdy?
Grupa najmniej liczna - można byłoby ich nazwać starymi duszami - widzi to, co dzieje się dookoła w zupełnie innym świetle. Kiedy tłumaczą swój punkt widzenia często słyszą - chociaż trzeba przyznać, że coraz rzadziej - że są to teorie spiskowe. W takim razie zacznijmy od czegoś, czego nie da się podważyć, bo stoi za tym wiedza, nauka. A konkretnie: fizyka.
Mowa o rezonansie Schumanna. Wolfgang Schumann był niemieckim fizykiem, który po raz pierwszy zapisał rytm, w jakim wibruje Ziemia. Było to 7,83 Hz. 
Naukowiec interesował się zjawiskiem wibracji naszej planety od końca lat 50 -tych, ale zapisu udało się dokonać dopiero wiele lat później.
Dzięki temu, wiadomo było, że od roku 2012 puls zaczął gwałtownie wzrastać. To było szokujące, bo uważano, że ta elektromagnetyczna częstotliwość Ziemi jest stała, niezmienna. Dlaczego zatem zaczęła się  podnosić? Tak jakby Ziemia nagle, gwałtownie przyspieszyła, jakby nie było już czasu, jakby się gdzieś spieszyła.
Nawet gdy wciąż są między nami tacy, którzy nie uważają Ziemi za odrębny, kosmiczny byt, który rozwija się tak samo, jak każdy z nas, nie da się podważyć, że żyjemy w pewnej kosmicznej strukturze, wzajemnej zależności.
Ziemia oprócz tego, że jest naszym planetarnym domem, przechodzi swoje własne, indywidualne procesy. Musimy wziąć w nich udział, bez względu na to, czy tego chcemy, czy nie! Podniesienie wibracji z 7, 83 Hz do ponad 40 Hz ( a częstotliwość wciąż rośnie)  również i nam, ludziom, każe je podnosić.
Z czym to się wiąże?  Ze zmianą naszej biologicznej budowy komórkowej.
To gigantyczne zadanie nie uda się bez zmiany naszej świadomości i  kompletnej przebudowy wszystkiego, czym do tej pory dysponowaliśmy.
Powszechnie wiadomo, że każda „przechorowana” choroba, wzmacnia i uodparnia nasz organizm. A ponieważ wszyscy jesteśmy połączeni jednym polem informacyjnym, wspólne, zbiorowe „przechorowanie”, wzmacnia nas jako grupę, społeczeństwo, naród, a w obecnym przypadku jako mieszkańców jednej planety - Ziemian.
Gdybyśmy zrobili to w jednym czasie, pozwoliłoby nam to szybciej przejść wyżej, na kolejny poziom rozwoju, na utęsknioną przez stare dusze, piątą gęstość.
Zadajmy sobie zatem pytanie: komu zależy na zatrzymaniu nas w tym miejscu, w którym jesteśmy? Dlaczego przez wiele tygodni fundowano ludziom areszt domowy a ci, którzy przejrzeli ten makiaweliczny plan, poddawani byli i nadal są represjom ze strony władz? Kontakt człowieka z człowiekiem pozwoliłby na szybszą zmianę, działanie, ruch. Ludzi są silni energią grupy. Podzieleni są słabsi. Również - choć wydaje się to paradoksalnie - w biologicznym sensie.
Niezależnie jednak od sił ciemności, które od wieków zarządzały Ziemią, ewolucja musi trwać, stąd taka ogromna zmiana, rekalibracja wszystkich ciał, jakie posiadamy. Wielu ludzi nie rozumie i obawia się dziwnych objawów fizycznych, które pojawiają się i znikają. Na przykład bezsenność u kogoś, kto do tej pory spał całą noc mocnym snem. Albo odwrotnie: nagłego odcięcia od prądu, zupełnie tak, jakby nam ktoś wyjął wtyczkę i zmusił do głębokiej drzemki. Pojawiają się też bóle i zawroty głowy, napady wielkiego głodu lub przeciwnie - przez wiele godzin lub dni możemy nie jeść zupełnie nic.
Alergie, bóle kości i gardła, kołatanie serca, niesprecyzowany niepokój. Niektórzy mają dziwne, symboliczne sny. Warto je zapamiętać - przynoszą przekazy z naszej podświadomości. 
Ciekawe informacje na ten temat znajdziemy między innymi na stronie kryon.pl, gdzie zamieszczono channelingii od istoty wysokowibracyjnej, Kryona.
Być może dla niektórych samo sformułowanie „istota wysokowibracyjna” jest nie do przyjęcia, ale warto otworzyć się na nowe i posłuchać a później ocenić, tego co do nas przychodzi w postaci nowej informacji. Ale ocenić z przestrzeni serca a nie rozumu.
Nie możemy nie zauważyć, że świat, który znaliśmy, rozpada się na naszych oczach. Czas tworzyć nowy. A zatem każda mądra, pełna miłości do rasy ludzkiej podpowiedź  - jest cenna. Bo każda daje nadzieję na życie w nowym, lepszym świecie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Alchemia Zdrowia