Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreacja. Pokaż wszystkie posty
Postaw na Energię Serca, bo Twoje serce wie…

Postaw na Energię Serca, bo Twoje serce wie…

    Żyjemy w ciekawych czasach i tak jak w tym starym chińskim przysłowiu, nie jest to czas ciekawy, w sensie interesujący, a po ludzku trudny, niepewny i pełen stresujących sytuacji.


To czas potężnych zmian energetycznych, gdy racjonalne, mentalne wybory, oznaczające kiedyś względne bezpieczeństwo i społecznie akceptowalne życie, dziś się zupełnie nie sprawdzają. Odczuwamy to w sferze ciała, ducha i emocji i coraz powszechniej potrzebujemy pomocy psychologicznej i duchowej. Bezpieczne i oczywiste wybory, decyzje z umysłu i podejmowane pod presją społecznych stereotypów, oczekiwań, ograniczających niezależność i indywidualność programów, nie są gwarantem „udanego” życia, pryskają iluzje, rozmywa się pojęcie „jednego właściwego” wyboru. Aby się odnaleźć w tym świecie, konieczne jest podążanie ścieżką swojej osobistej prawdy, prawdy swojego serca, autentyczności i stałe podnoszenie naszych osobistych wibracji. I choć wielu z nas ma już świadomość, że mądrość jest w nas, dobrze czasem zatrzymać się, wyciszyć, zwolnić oddech i myśli bieg, by złapać chwilę refleksji i pobyć tu i teraz.

Osobom interesującym się rozwojem osobistym i duchowym w chwilach zwątpienia, niepewności, smutku lub - wręcz przeciwnie - przebodźcowania, natłoku myśli, ogarniającego chaosu… wsparcie mogą dać karty, które niosą przesłanie dobre na ten moment lub wskazówkę w konkretnej sprawie. Takie jak karty „Energia Serca” dla Wysoko Wrażliwych i Empatów, ułatwiające pracę z przestrzenią serca, skierowane do każdej istoty, która właśnie tego potrzebuje. Dopełnia je książka, wyjaśniająca jak czytać karty. Zawarte w niej wskazówki, porady, podpowiedzi i narzędzia ułatwiają pracę ze sobą, swoim wnętrzem, z przekonaniami i emocjami, budowanie postawy uważności i świadome wchodzenie w przestrzeń serca.

Lubiący pracę z symbolami i podświadomością docenią możliwości jakie daje talia 44 kart przeznaczonych do pracy w przestrzeni serca. Dołączona do kart książka zawiera poszerzone opisy, które ułatwiają interpretację wyciągniętej z talii karty oraz „Wiadomość od Wszechświata”, jaką niesie ta karta, a także zadanie do wykonania, dla chcących pogłębiać rozwój własnej świadomości. Jest to silne narzędzie energetyczne na ścieżce rozwoju osobistego i duchowego, które rozszerza postrzeganie poza procesy mentalne i emocjonalne, będące zaproszeniem do wejścia w świat otaczającej nas i przenikającej wszystko energii.

Jakie jest zatem moje przesłanie na dziś? Jaką dostanę wskazówkę?

Karta 31
Czas jest iluzją.
Miej dla siebie cierpliwość.

Rozwinięcie: Śpieszymy się, ścigamy, gonimy, nie lubimy czekać. Zdarza się jednak, że nie mamy odpowiedzi, długo poszukujemy rozwiązania bądź utkniemy na życiowym zakręcie, nie wiedząc co robić. Tkwimy w zawieszeniu. Ten lęk, że coś stracimy, że coś nas ominie, że coś przegapimy, rodzi wewnętrzną presję i surowość względem samych siebie. Stajemy się swoim własnym srogim krytykiem, jakby wytykanie błędów, niewiedzy czy braku wprawy, miało w jakikolwiek sposób nam pomóc. Presja blokuje wewnętrzną moc tworzenia, czyniąc nas jeszcze bardziej podatnymi na lęki. Czasem odrobina życzliwości i cierpliwość jest najlepszym, co możesz sobie podarować.

Wskazówka od Wszechświata: Czas linearny jest potrzebny do funkcjonowania w świecie fizycznym, w systemach jakie nas otaczają, jest on narzędziem dla umysłu. W świecie energii czas linearny nie istnieje. Nie ma czasu, jest przestrzeń. Wszystko dzieje się jednocześnie.

Zadanie: Tu i teraz
Jeśli jesteś w zawieszeniu, jeżeli zwalniasz bądź zatrzymujesz się w działaniu, wykorzystaj ten czas na obserwację. Obserwuj swój oddech, emocje, myśli. Obserwuj miejsce, w którym jesteś i ludzi, jacy Ciebie otaczają. Wyobraź sobie, że jesteś zewnętrznym narratorem i z dystansem możesz obserwować teatr życia.

    Karty czytać można dosłownie - jako czyste w formie - lub jako zupełnie nieoczywiste, każdy bowiem może znaleźć w danym obrazie coś innego, w zależności od miejsca życiowego, w jakim jest, posiadanych przekonań, nastroju, emocji. Interpretacja i postrzeganie karty, zawartych w niej obrazach, słowach, przesłaniach, może też ulegać zmianie, w zależności od osobistego procesu rozwoju. Bądź w prawdzie. Poczuj w sobie, w swoim sercu, czy karty rezonują z Tobą, czy coś Cię w nich przyciąga, czy mogą być przydatne Tobie? Pamiętaj też, że jest to tylko jedno z wielu obecnie dostępnych narzędzi, form i sposobów działania.

 

    Karty „Energia Serca” zostały opracowane przez Beatę Mąkolską z myślą o osobach wrażliwych i pełnych empatii. Pięknie zilustrowała je Marika Rostek, a komplet kart z książeczką otula praktyczny, lniany woreczek do przechowywania. Projekt objęli swoim patronatem: miesięcznik Wróżka, portal Astromagia.pl oraz hotel Manor House SPA.



Sekretem jest czucie

Sekretem jest czucie

Los czy też przypadek nie są odpowiedzialne za to, co Ci się przydarzyło.


Przeznaczenie również nie jest autorem Twojego szczęścia lub pecha… - pisze w swojej niezwykłej książce „Sekretem jest czucie” Neville Goddard, mistyk, pisarz, badacz Biblii.

Jeśli zatem nasz los nie jest zależny od splotu okoliczności, to kto lub co wpływa na efekt obserwowanych w rzeczywistości zdarzeń?

Według Neville’a tylko i wyłącznie my sami, poprzez… czucie tego, co czujemy.

Jak to właściwie działa? A tak, że nasz wewnętrzny świat i dialog, jaki prowadzimy w swoim „sekretnym umyśle” wyświetla się na zewnątrz w postaci zdarzeń. Uczucie - według autora wielu książek (Neville napisał też między innym „Potęgę Świadomości” i „Zmartwychwstanie”) - jest jedynym medium, przez które idee, koncepcje i przekonania przekazywane są do naszej podświadomości. To rodzaj drogi, która zawsze prowadzi do jednego celu.

Dlatego podstawowym zadaniem każdego człowieka jest panowanie nad myślami. Nie chodzi tu rzecz jasna o sztywną kontrolę i tłumienie odczuć, ale o świadome prowadzenie mentalnego dialogu, w którym nie będzie niczego destrukcyjnego, niczego co ogólnie można nazwać „złem”.

Jeśli bowiem stworzymy niekorzystny obraz siebie samego lub innych ludzi, to tak, jakbyśmy pisali właśnie scenariusz katastroficznego filmu.

Neville mówi tak: Uczucie poprzedza manifestację i jest podstawą, na której spoczywa wszelka manifestacja. Musisz więc zdobyć kontrolę nad działaniami podświadomości, czyli kontrolę nad swoimi wyobrażeniami i uczuciami. Twoje uczucia tworzą wzorzec, na podstawie którego tworzony jest Twój świat, zaś zmiana uczucia jest zmianą tego wzorca.

Dlaczego nie jest to powszechna wiedza?

Dlatego, że nikt nas nie uczył, iż jesteśmy kreatorami świata. To zdanie może nawet wzbudzać śmiech, bo przecież wiadomo „jak wygląda świat”.

Ale to właśnie jest dowodem na „wypadkową” myśli wszystkich ludzi, uśredniony obraz wewnętrznych odczuć.

Jeśli jednak świadomość jest przyczyną i istotą całego świata, to jest najlepsza wiadomość, jaką może otrzymać każdy człowiek.

Bo oznacza koniec starego a początek nowego. Koniec biedy, choroby, uzależnień tp. Zmienić można wszystko.

Aby tego dokonać, warto skorzystać z jednej z popularnych technik, autorstwa Neville’a Goddarda. Mowa tu o Nożycach Korekcyjnych.

W tej metodzie, stosowanej całkowicie mentalnie, cofamy się do wydarzenia, które było dla nas trudne, traumatyczne, niekorzystne.

Powracamy do tamtych okoliczności i klatka po klatce (naszych myśli), „przycinamy” je tak, by zmienić finał na pozytywny, korzystny dla nas.

Niech to będzie sytuacja losowa. Potrącił nas samochód i od tamtej pory, mimo rehabilitacji wciąż kulejmy na lewą nogę.

Stosując „nożyce”, możemy wrócić do tamtego trudnego momentu i wyjść cało z opresji, zobaczyć na przykład, jak samochód zatrzymuje się lub bezpiecznie nas omija. W związku z tym, nie ma dalszych konsekwencji, również tych dotyczących ciała. Im wyraźniej to zobaczymy, im mocniej z tym popracujemy, to po jakimś czasie, możemy stwierdzić ze zdziwieniem, że noga przestała nas boleć i już nie utykamy…

Ci, którzy tę metodę zastosowali, byli zaskoczeni jej skutecznością.

Nie ma w tym jednak żadnej magii, gdyż wszystko przychodzi do nas z wnętrza nas samych. Można to odnieść - i Neville właśnie to robi - do biblijnego określenia: „Królestwo Niebieskie jest w Was”.

A znaczy to tyle, iż widzialny świat jest zobiektywizowaną świadomością…

Stwórz piękny obraz cz. II

Stwórz piękny obraz cz. II

Kiedy obrazujemy konkretny cel, bądźmy szczególnie czujni na synchroniczność zdarzeń, sploty okoliczności, znaki. To one wiodą nas do celu, chociaż bywa, że inną drogą niż sobie założyliśmy.




Przypomnijmy: obrazowanie to niezwykły proces na planie duchowo - energetycznym. Potrzebna nam ufność i pewność, że dysponujemy wystarczającą mocą kreacji, by wizje z własnej głowy przenieść na plan fizyczny, płaszczyznę „twardej materii”.

Ktoś powiedział, że logika to śmierć dla tej części nas, która dokonuje cudów.
Ktokolwiek to był, miał absolutną rację, gdyż oddając się w całkowite władanie rozumowi, czyli ego, tracimy kontakt z czymś znacznie większym - z boskością w nas.

Pięknie mówi o tym Adam Mickiewicz.
„Człowieku! Gdybyś wiedział, jaka twoja władza!
Kiedy myśl w twojej głowie, jako iskra w chmurze.
Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza,
I tworzy deszcz rodzajny lub gromy i burze (…)
Tak czekają twe myśli - szatan i anioły.
Czy ty w piekło uderzysz, czy w niebo
zaświecisz (…)
Ludzie! każdy z was mógłby, samotny, więziony,
Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony.”


Może czytaliśmy ten wiersz w szkole. Może nawet robiliśmy to wielokrotnie. Jednak, prawdopodobnie, nawet nie przypuszczaliśmy, że dotykamy samej istoty boskości w nas. Sądziliśmy raczej, że poeta użył przenośni, że w ten alegoryczny sposób inspiruje do działania, wzbudza naszą ludzką, a nie boską moc. A jednak w tych słowach kryje się klucz do prawdziwej natury człowieka.
Pomyślmy: ile moglibyśmy zdziałać dla siebie, dla świata, gdybyśmy zjednoczyli siły w kreacji, skoro jeden świadomy człowiek, wibrujący miłością, może więcej, niż setki „śpiących”, pogrążonych w strachu, owładniętych lękiem?

Warto wciąż sobie przypominać, że prawa fizyki nie są stałe. Wpływamy na nie naszą wewnętrzną mocą, możemy je modyfikować i zmieniać.

Mistrzowie duchowi potrafili zostawiać odcisk swojej dłoni w skale na dowód panowania nad materią. A przecież byli takimi samymi ludźmi jak my, tyle że wcześniej dotarli do swojego centrum.

Jak więc myśleć, jak działać, by skutecznie obrazować? Część wskazówek zamieściliśmy w poprzednim wpisie. Dziś kolejne.

Zacznij od pytania: czego naprawdę chcę? Co jest dla mnie ważne? Do czego dążę? Zdecydowanie oddziel to, czego nie chcesz i od czego uciekasz, od prawdziwego dążenia i jasnej wizji swojego życia.

W obrazowaniu myśli mają być jak laser, jak wiązka energii, którą kierujemy intencjonalnie, a nie chaotycznie, w sprzeczności: może to, a może tamto?

Kiedy już mamy cel i klarowny obraz w głowie, nasycamy go swoją energią. Co to znaczy? To znaczy, że dajemy temu obrazowi uwagę. Możemy to robić na wiele sposobów. Jeśli czujemy się mocni w rysunkach, narysujmy to, czego pragniemy, zróbmy grafikę, mapę, obraz. Możemy też opisać nasz cel, zrymować wiersz, który będziemy powtarzać.

To, co jest ogromnie ważne, wręcz kluczowe - to świadomość istnienia prawa rezonansu. Nie otrzymamy niczego, z czym nie jesteśmy kompatybilni. Jeśli zatem pragniemy założyć firmę i zostać jej prezesem, ale nie wiemy czym mielibyśmy zarządzać, jesteśmy nieśmiali i kontakty z innymi są dla nas udręką - nasz zamiar raczej się nie powiedzie. A już na pewno nie od razu. Najpierw potrzebna będzie praca nad celem (jaka firma, po co, czemu ma służyć), później praca nad własnymi przekonaniami, ograniczeniami. Gdy w rezultacie wyłoni się nowy, świadomy, człowiek, przyciągnie takie okoliczności, które pozwolą mu na realizację zamierzeń.

Medytacja i oddech. To kolejne aspekty w dążeniu do obrazowania. Medytacja to nic innego, jak uspokojenie umysłu, zmiana jego wibracji, wyłączenie z ciągłego szumu. Prawidłowy oddech (jest wiele technik dostępnych w Internecie) przywraca nam witalność i energię, a to jest niezbędne do działania.

Kiedy wszystkie kroki wykonamy prawidłowo, pojawi się czas tzw. pustki. Chodzi o ciszę w nas, pozwolenie naszej wyższej świadomości na manifestację tego, do czego dążyliśmy.

Jako przykład, niech posłużą nam odkrycia i wynalazki. Zawsze przychodziły do ich autorów, jako pewnego rodzaju olśnienie, coś nagłego, niespodziewanego. Przeważnie działo się to po wielomiesięcznych czy nawet wieloletnich zmaganiach, poszukiwaniach, intensywnej pracy. Moment odpuszczenia po solidnie wykonanej robocie to właśnie nagroda: gotowy obraz, na jaki czekamy.

Stwórz piękny obraz cz. I

Stwórz piękny obraz cz. I

Wejdź do środka siebie. Usłysz ciszę. Poczuj i wchłoń każdą komórką swojego ciała bogactwo wewnętrznych odczuć. Tam znajdziesz intuicję, a ona Cię poprowadzi. A wtedy stworzysz obraz, jaki chcesz.


„Człowiek samym sobą przedstawia nic innego, jak zmaterializowany obraz, a będąc takim obrazem, sam może swoją myślą tworzyć i materializować kolejne obrazy. Właśnie w tym tkwi jego, niepokonana przez nic i nikogo, siła Wszechświata. Jeżeli człowiek nie rozumie, ani nawet nie uświadamia sobie zdolności i talentów danych mu przez Stwórcę, to blokuje swoją wielką moc, ulegając wpływom obrazów innych, materializując pomysły innych, aż do zniszczenia własnego „ja”, samego siebie, swojego rodu, kraju i całej planety”…

To słowa Anastazji, fascynującej kobiety z Syberii, której scenariusz życia i bezcenne przekazy zamieścił w swoich książkach Władimir Megre. Dla niektórych, są tak szokujące, że nie wierzą w istnienie kogoś tak odmiennego i pełnego mocy, mimo braku konta w banku i życiu w tajdze niemal pod gołym niebem.

Anastazja mówi, że świat przyrody, jaki nas otacza i który możemy zobaczyć nie istnieje - jak nam mówią - od miliardów lat, ale o wiele dłużej, ponieważ pierwotnie istniał w… niezmaterializowanym obrazie.

Jeśli wydaje się nam to zaskakujące, rozejrzyjmy się wokół. Stół, krzesło, lampa, książki, naczynia. Gdzie były te przedmioty, zanim zaistniały w świecie twardej materii? Jasne, że w ludzkich głowach, w przestrzeni mentalnej. W projekcji, marzeniu. I obrazie.

Obrazowanie, to nic innego, jak przenoszenie „obrazu” wytworzonego w głowie do rzeczywistości, niejako wyświetlanie tego, co stworzyliśmy i wykreowaliśmy wcześniej we własnych myślach.

Ten sposób kreacji znali nasi słowiańscy przodkowie. Dlaczego zatem dziś nikt o tym nie wie, nie mówi, nie jest to powszechnie stosowana, praktyczna wiedza?

Odpowiedź jest prosta: tym, którzy czerpią zyski z naszej niewiedzy na temat ogromnej mocy, jaką dysponujemy, nie zależy na tym, by nam o tym przypominać. Wręcz odwrotnie: przez stulecia wykonano ogrom pracy, byśmy uwierzyli w swoją małość, nicość i bezwartościowość.

Uważny obserwator, przebudzony lub budzący się człowiek, bez trudu znajdzie jednak niespójne elementy, fakty, które nie są faktami, informacje, jakie łatwo podważyć itp.

Jednym z takich ludzi jest Bartłomiej Góralski, który jako Prometej Wyzwolony na swoim kanale na YouTube, rozkłada nasz język na części, sięga do głębi, odkrywa pradawny zapis, który ułatwia zrozumienie kim naprawdę jesteśmy.

W niezwykle ciekawym odcinku na temat świadomego tworzenia - bo przecież tym w istocie jest obrazowanie - omawia ważne wątki, które pomagają nam podjąć praktyczne kroki do stworzenia takiej rzeczywistości, jakiej pragniemy.

Od czego zacząć? Od… odpowiedzialności za swoje życie.

No i już mamy pierwszą przeszkodę, gdyż większość z nas żyje w trybie ofiary. Zakładamy, że życie nam się przydarza i na nic nie mamy wpływu.

Jak z takiego poziomu być odpowiedzialnym twórcą?

Jeśli nie wierzymy, że mamy wpływ na cokolwiek, to co uda nam się stworzyć? Takie obrazy będą kalekie, słabe, niedoskonałe.

Człowiek, który chce kreować piękno, powinien pozbyć się strachu, zaś jego miejsce musi zająć miłość.

Warto sobie przypominać co jakiś czas zasadę załamywania funkcji falowej (efekt obserwatora), która dowodzi, że mamy wpływ na materię.

Skoro cząsteczki na poziomie subatomowym zachowują się inaczej niż w skali makro, to oznacza, że prawa fizyki nie są stałe. Kto je zmienia? Obserwator. Człowiek!

Do obrazowania potrzebne nam są także umiejętności skupienia i koncentracji. Nawet tak proste czynności jak robienie na drutach albo czytanie, podnosi nasze możliwości, a już wyższy poziom, czyli kaligrafowanie, uczenie się obcego języka albo gry na instrumencie, uruchamia w nas (oczywiście w dłuższej perspektywie, nie w ciągu tygodnia czy dwóch) możliwość działania niczym laser.

Warto przyjrzeć się także swoim posiłkom i zastosować odkwaszanie. Odkwaszony mózg bowiem lepiej nam posłuży.

A oto jedno z praktycznych zadań: stwórz w swojej głowie obraz i spróbuj „utrzymać” go tak długo, jak potrafisz. Na początku może to nie być łatwe, ale z każdym dniem będzie coraz bardziej „stabilny”…

Dalsze informacje na temat obrazowania, zamieścimy w kolejnym wpisie.

Kreacja zamiast przetrwania

Kreacja zamiast przetrwania

Nadeszły czasy końca świata, jaki znaliśmy. I jest to wspaniała wiadomość. 
Bo był to świat ludzi, którym wymazano pamięć tego, kim w rzeczywistości są. A teraz, dokładnie teraz, cały Kosmos wspiera nas w powrocie do naszej pierwotnej prawdy i mocy.


I może od mocy zacznijmy.

- Jesteśmy ładunkami energii, kulami ognia, błyskawicami, które przybrały postać człowieka - tłumaczy dr Aleksander Woźny, fizyk jądrowy, który - jak niewielu naukowców - potrafi na swoich wykładach dla telewizji Tagen.TV, łączyć naukę z duchowością - Każdy atom, który nas tworzy, składa się z 99, 9999 procent energii i tylko 0, 0001 procent z materii. Musimy zatem umieć się zatrzymać i zauważyć, gdzie tę energię kierujemy. To, o czym myślimy, manifestuje się i przejawia w naszej rzeczywistości, co oznacza, że żyjemy w takim świecie, jaki sami stworzyliśmy. Świadomość nie jest wynikiem istnienia świata. Jest dokładnie odwrotnie: to dzięki naszej świadomości istnieje świat.

Trzeba pamiętać, że każda forma życia ma w sobie cały Wszechświat.

Czy to rozumiemy czy nie, czy tego chcemy czy nie - jesteśmy Wszechświatem. I podlegamy prawom Uniwersum, jak wszystkie minerały, rośliny, zwierzęta, planety, gwiazdy…

W jednym z wpisów na blogu pisaliśmy o szybkim podnoszeniu się ziemskich wibracji, co wykazuje tzw. rezonans Schumanna. To jeden z dowodów na rozwój naszej planety. Ponieważ wszystko posiada świadomość i kroczy drogą duchowej ewolucji, taką samą drogą idzie i Ziemia. Jeśli wibracje żyjących na niej Istot nie będą kompatybilne z jej częstotliwością, będą musiały odejść.

Doktor Woźny wyjaśnia prawa „nowej” fizyki na przykładach naszych ciał.

Zmienił się rytm erytrocytów, czyli czerwonych ciałek. Ich jakość i poziom uzależniony jest od naszych myśli, bo - jak już wspomnieliśmy - myśl, to struktura urzeczywistnionej energii. O tym właśnie od lat mówi biolog, dr Bruce Lipton: o świadomości, która wpływa na biologię naszego ciała.

Nie ma nic stałego, wszystko może zostać przeobrażone, a tym właśnie kieruje nasze przekonanie, energia jaką w sobie nosimy.

Doktor Woźny z humorem nazywa tę energię czarodziejską różdżką.

I tłumaczy kolejne sekwencje zmian: parametry magnetyczne naszego DNA połączone są z parametrami magnetycznymi Drogi Mlecznej - Galaktyki, w kórej żyjemy. - A jądro naszej Galaktyki jest czymś w rodzaju mocnej stacji radiowej, która emituje kod świetlny - wyjaśnia naukowiec - W tym samym czasie, aktywuje się nasze pole DNA, na które składa się 64 słów kodowych, tzw. kodonów. Ta matryca składa się z kolei z 260 elementów, zwanych harmonijnym modułem Colkiena[41]

Można zagłębić się jeszcze mocniej w tzw. genetykę kwantową, nad którą zaawansowane badania prowadził profesor Garjajew, jednak najważniejszy jest wniosek: musimy mieć jasny cel i pozytywne emocje, a wydarzenie, jakiego pragniemy, samo nas odnajdzie. Ale trzeba to zrobić we właściwy sposób. Przemyśleć, dać intencję i zapomnieć. Pozwolić Wszechświatowi realizować nasz plan.

Przyszedł czas, kiedy oświecenie nie będzie czymś chwilowym, tymczasowym, ale realnym doświadczeniem wyższego wymiaru.

Niektórym z nas wciąż nie mieści się to w głowie, bo ludzka natura chce szukać analogii, a czasu, w którym teraz żyjemy, nie ma do czego porównać.

Nie będziemy chorować i starzeć się. O tym mówi dr Woźny, przekazując konkretne dane i odkrycia, dotyczące procesu utleniania kwasu bursztynowego.

- W naszej krwi jest obecny inhibitor, zwany DGB (dehydrogenaza bursztynianowa), który ma bezpośrednio związek ze stopniową degradacją naszego ciała biologicznego - mówi dr Woźny - W momentach stresu, nić DGB staje się nadaktywna, a nadmierne utlenianie kwasu doprowadza do wyczerpywania organizmu ludzkiego.

Tak było do tej pory. A dokładnie do przejścia pierwszego skoku kwantowego w 2012 roku. Wcześniej, działał w nas zegar chronobiologiczny, który „mówił” naszym komórkom ile jeszcze zostało im życia. Teraz przechodzimy na inny, wyższy poziom reakcji nerwowych i wszystkie komórki naszego organizmu otrzymują… dar rozpoznania.

Zmienia się całe widmo energii i częstotliwości, które dociera do Ziemi z centrum naszej galaktyki. I dwie galaktyki się łączą: Drogi Mleczna i Andromeda. A to właśnie wpływa na całą naszą strukturę i zmienia dotychczasową biochemię. Możemy i wciąż będziemy obserwować w sobie wiele zmian.

Na przykład, między innymi, uaktywnia się grasica. To gruczoł, któremu do tej pory nie poświęcano należytej uwagi, a jest on bezpośrednio związany z naszym odmłodzeniem. Poruszymy to ważne zagadnienie w jednym z kolejnych wpisów.

To, co ważne i najistotniejsze na teraz, to zdanie sobie sprawy z posiadania - kiedyś powiedzielibyśmy - nadludzkiej mocy. Ale ta moc jest ludzka, gdyż każdy człowiek posiada boską energię kreacji. Świadome i ukierunkowane uwolnienie jej, pozwoli nam stworzyć to, o czym wszyscy marzymy: bezpieczny, piękny, przyjazny świat. Walter Russel w „Nowej Koncepcji Wszechświata” mówi o tym, że energię dowolnej masy, można użyć przeciwko niej samej. I my, jako ludzie, cały czas to robiliśmy, gdyż używaliśmy jej przeciwko… sobie. Nadchodzi Świt Swaroga, wielkie przebudzenie.

Teraz, dzięki szeroko otwartym oczom, będziemy umieli korzystać właściwie z wielkiej mocy, w jaką zostaliśmy wyposażeni przez Stwórcę, Źródło, Najwyższą Inteligencję - niech każdy wybierze najbardziej odpowiadające mu określenie. Koniec lęku o przetrwanie. Wchodzimy w czas kreacji.

Copyright © 2016 Alchemia Zdrowia